DANE STATYSTYCZNE
powierzchnia 386 ha
liczba mieszkańców – 378
Sołtys: Halina Sudnik tel. 74 8675550
Samorządowy koordynator: Anna Sudnik tel. 74 6474114
Opiekun świetlicy: Halina Gdula, tel. komórkowy 785462517
Przy bursztynowym szlaku
Każdy, kto wjeżdża na teren dawnego hrabstwa kłodzkiego od strony Wrocławia, musi minąć Boguszyn. Przez skraj wsi biegnie międzynarodowa droga. Mało kto skręca jednak do samego Boguszyna, a szkoda. Jest to bardzo rozległa miejscowość, powstała z połączenia kilku osad. W XIX wieku była niezwykle chętnie odwiedzana przez turystów, przybywających tutaj specjalnie z Kłodzka i Barda Śląskiego.
Do Boguszyna przyciągały głównie piękne widoki, roztaczające się m.in. z Kalvarienbergu, jak nazywano niewielkie wzniesienie z barokową kaplicą św. Krzyża z 1732 roku. Kaplicę tę wzniesiono w sąsiedztwie starego grodziska, które świadczy o tym, że ziemie te były zasiedlone już bardzo dawno temu. Prowadził tędy stary szlak handlowy, uważany za jedną z odnóg szlaku bursztynowego. Potem wiodła tędy droga ze Śląska do hrabstwa kłodzkiego i dalej - do Czech. To strategiczne położenie spowodowało, że przy trakcie tym ulokowano czeski gródek, który powstał w XI wieku i wiadomo, że istniał jeszcze w wieku XIV. Był odpowiednikiem grodu ulokowanego w okolicach Barda Śląskiego, pełniącego rolę straży z drugiej strony granicy. Potem wielokrotnie toczono walki o przełęcz. Były to bowiem wrota do dalszych podbojów. Przez Przełęcz Bardzką przechodziła niejako naturalna granica pomiędzy Śląskiem a hrabstwem kłodzkim. Pamiątką po tamtych czasach jest m.in. kolumna maryjna, stojąca na przełęczy (w jej tle widać zabudowania Boguszyna). To właśnie na tej przełęczy książę Henryk Podiebradowicz w imieniu panów czeskich witał uroczyście w 1471 roku króla Władysława Jagiellończyka, gdy ten jechał na koronację do Pragi. Samą zaś barokową kolumnę postawił Ignatz Ilgner, rajca kłodzki. Według pierwszej wersji dziękował w ten sposób za ocalenie z wypadku drogowego, według drugiej zaś - znacznie bardziej znanej - za nieoczekiwane wycofanie się stąd wojsk pruskich, które dotarły na przełęcz 9 stycznia 1741 roku, ale nie wkroczyły na ziemię kłodzką. Jak jednak pokazuje historia, Prusacy nie dali za wygraną i w końcu zdobyli cały Śląsk i hrabstwo kłodzkie, które odpadło od korony austriackiej. Państwo pruskie faworyzowało religię protestancką nie uznającą kultu Maryi, ale kolumny z przełęczy nie ruszono. Złe czasy przyszły dla niej dopiero po II wojnie światowej.
- Wieńcząca kolumnę figura znikała dwukrotnie - opowiada o. Roman Wantuch, redemptorysta z Barda Śl. - Po tym, jak ją strącono, leżała przepołowiona. Po złożeniu umieściliśmy ją ponownie na kolumnie. Za drugim razem figura zniknęła wraz z kolumną. Została tylko podstawa z inskrypcjami. Rozbitą na trzy kawałki figurę policja odnalazła u pewnego kamieniarza w Głogówku. Ponownie poskładana stoi obecnie na betonowym, sześciokątnym słupie, bo oryginalna, owalna kamienna kolumna zniknęła. Ci, którzy podróżowali tędy jakieś osiem lat temu i widzieli samą kolumnę bez figury, dziwią się obecnie, że udało się redemptorystom wykonać tak wierną, kamienną kopię poprzedniczki. Niewielu zdaje sobie sprawę, że to oryginał. W XIX wieku uroki Przełęczy Bardzkiej sławiły wszystkie przewodniki. Tutejsze widoki podziwiali turyści podróżujący dyliżansami, które specjalnie zatrzymywały się przy stojącej kiedyś na przełęczy gospodzie. Gospody już nie ma, jest za to niewielki parking, przy pasie z Kłodzka w kierunku Barda Śląskiego.
Na podstawie przewodnika dla dociekliwych "Gminy Kłodzko skarby i osobliwości" autorstwa Marka Perzyńskiego.

Wiosna na Kalvarienbergu wg "Aus der schonen Grafschaft...", Habelschwerdt i. Schl., 1925r.. Kaplicę wzniesiono w pobliżu starego grodziska

Inwestycja zewnętrzna roku 2004


Kolumna maryjna na Przełęczy Bardzkiej
Boguszyn: przez muzykę do dobrej żywności Wysłano dnia 02-02-2010 o godz. 08:20:12 przez huzar |
24 stycznia 2010 roku, kilkadziesiąt osób, na osobiste zaproszenia Wójta Gminy Kłodzko Pana Ryszarda Niebieszczańskiego, mogło uczestniczyć we wspaniałym koncercie śpiewaków operowych, połączonym z prezentacją Programu Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi "Poznaj Dobrą Żywność". Śpiewającymi bohaterami popołudniowego koncertu w Hotelu Metro w Boguszynie byli; Kazimierz Kowalski, Małgorzata Kulińska, Andrzej Jurkiewicz i Andrzej Niemierowicz.


"Kto me usta całuje ten śni, o miłości wciąż marzy jak ty. Musisz kochać gdyś mnie raz zobaczył, tak mi w gwiazdach los przeznaczył. Wtedy tańczę i jedno to wiem, że me usta czarownym są snem..." - tymi słowami z operetki "Giuditta" Małgorzata Kulińska czarowała Zastępcę Wójta - Pana Ryszarda Gąsiorka.
W zaprezentowanym repertuarze artyści po mistrzowsku wykonali przeboje z takich dzieł jak Straszny Dwór, Cyrulik Sewilski, Księżniczka Czardasza, Hrabina Marica, Skrzypek na Dachu... To było niecodzinne wydarzenie muzyczne, chciałoby się częściej - komentuje Pan Juliusz Kowalski z Bystrzycy Kłodzkiej, dziękując jednocześnie za odstąpienie wejściówki przez Wójta Gminy Kłodzko.
Oto kilka wrażeń z koncertu, zatrzymanych przez fotoobiektyw;













URZĄD GMINY KŁODZKO BARDZO DZIĘKUJE KIEROWNICTWU HOTELU METRO W BOGUSZYNIE ZA UDOSTEPNIENIE RESTAURACJI ORAZ ZA ŚWIETNĄ WSPÓŁPRACĘ PRZY ORGANIZACJI TEGO WYDARZENIA.
Prawa autorskie © www.gmina.klodzko.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.