Wszystko o Kresach Wschodnich i nie tylko
Ołdrzychowice Kłodzkie: w rytmie Polski Wysłano dnia 27-11-2009 o godz. 07:55:13 przez huzar |
11 listopada 2009 roku Polacy, którzy chcieli upamiętnić 91 rocznicę Odzyskania Niepodległości przez Polskę - licznie przyjechali także do Ołdrzychowic Kłodzkich. W tutejszym Ośrodku Kultury na scenie wystąpiło kilkanaście zespołów w repertuarze radości, nostalgii i wspomnień. Całość doborowo uzupełniali żołnierze Kłodzkiego Związku Strzeleckiego - zwracając szczególną uwagę żeńskiej części widowni.

Wśród gości z zewnątrz na scenie prezentowały się "Niwianki" z Niwy i "Złoty Potok" ze Złotego Stoku - zbierająć moc oklasków za przepięknie wykonane pieśni. Festiwal na biało-czerwono poprowadzili Pani Łucja Wiśniewska i Pan Artur Szczytowski. Po zakończeniu patriotycznego spektaklu wszyscy goście mogli porozmawiać przy kawie i herbacie oraz pysznych ciastach, wypieczonych przez nasze gospodynie wiejskie.

każdy z zespołów otrzymał pamiątkową statuetkę i dyplom

wśród publiczności w pierwszym szerego od lewej; reprezentanci sołectwa Szalejów Górny i sołtys Pan Józef Midura, Batiary oraz Radny Gminy Kłodzko Pan Stanisław Banach

zespół Jarzębinki i Batiary z Szalejowa Górnego - pomysłodawca i organizator imprezy

zespół Niwianki z Niwy

były też patriotyczne róże dla Kombatantów RP z rąk dyrektora Ośrodka Kultury Pani Agnieszki Fedak

zespół Szalejowianki z Szalejowa Dolnego

zespół Kumy z Krosnowic

Chór Sołtysów im. Piotra Ćwichuły

zespół Wojciechowiczanki z Wojciechowic

zespół Promyk z Jaszkowej Dolnej

zespół Marzenie z Roszyc wraz z honorowymi gośćmi w mundurach

statuetki i dyplomy po żołniersku wręczał Zastępca Wójta Gminy Kłodzko - Pan Ryszard Gąsiorek

zespół Wojborzanki z Wojborza w strojach w najmodniejszym kolorze tego sezonu

zespół Złoty Potok ze Złotego Stoku schodził ze sceny w wielkich oklaskach
Mówi się, że Ojczyzna to ziemia, na której naród przeżył swoją historię, ale też krajobraz, rodzinny dom, groby przodków, obyczaje, miejsce narodzin, jak również przywiązanie do języka. Czym dla Wójta Gminy Kłodzko Pana Ryszarda Niebieszczańskiego są słowa „ojczyzna” i „niepodległość”?
Ojczyzna i Niepodległość dziś mają inne znaczenie dla Polaków niż 50 lat temu. Uważam, że obecnie możemy oddziaływać na nie swoją postawą, pracą, wiedzą i emocjami. Ojczyzna powinna być zawsze piękna i zadbana, a uczucia dla Niej nie powinny być skrywane. Każdy Polak ma obowiązek zadbać o swoją małą Ojczyznę, wieś, o dom rodzinny, ulicę, groby bliskich i nie tylko… Swoim zachowaniem i postępowaniem dajemy przecież przykład dla młodego pokolenia. Ojczyzna to także flaga, o której często zapominamy. W tym roku Urząd zakupił 1000 sztuk flag dla mieszkańców 35 sołectw. Tym sposobem chciałbym zachęcić Polaków do czczenia naszych świąt narodowych. W tym czasie wioski i miasta winny kwitnąć na biało-czerwono. Niestety tak nie jest, poza kilkoma wyjątkami. Prawdziwych patriotów wśród Nas jest ciągle za mało. W gminie mieszkają osoby mundurowe, to m.in. one muszą być wzorcami w tych sprawach. O Ojczyznę musimy dbać jak o coś najdroższego i najbliższego. Taka postawa jest wtedy szczerym hołdem i podziękowaniem za wywalczoną Niepodległość.
Kłodzko: 2 Spotkanie Kresowian po latach... Wysłano dnia 30-10-2009 o godz. 11:48:44 przez huzar |
2 SEMPER FIDELIS, Spotkanie Kresowian po latach, w dniu 25 października 2009 roku w Gimnazjum Publicznym im. Wł. St. Reymonta w Kłodzku, rozpoczęła laureatka trzeciego miejsca konkursu recytatorskiego szkół gimnazjalnych "Kresy poezją pisane" - Justyna Nieczaj z Wojborza, recytacją wiersza Zbigniewa Herberta "Moje miasto". Justyna już na samym początku wprowadziła na salę odpowiednią atmosferę...
Gospodarzami tej młodej tradycji spotkań mieszkańców naszej gminy - repatriantów, których korzenie znajdują się na Kresach Wschodnich dawnej Rzeczypospolitej, są Wójt Gminy Kłodzko Ryszard Niebieszczański oraz Prezes Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Wschodnich w Kłodzku Pan Tadeusz Szewczyk. To Oni są inicjatorami spotkań ludzi, którzy po zakończeniu drugiej wojny światowej przeżyli najtrudniejsze chwile. Ileż bólu i żalu musiało być w sercach tych, którzy pod przymusem, często w ogromnym pośpiechu, z przerażeniem opuszczali swoje domy i jechali w nieznane… Owym nieznanym okazała się być Ziemia Kłodzka, która stała się dla nich „nową Ojczyzną”. W swoim wystąpieniu Wójt Ryszard Niebieszczański wyraził nadzieję, że Jego następca będzie kontynuował te spotkania, które mają w swojej atmosferze nie tylko ducha przeszłości, ale wielką naukę dla młodego pokolenia Polaków.
Dzięki tej godnej uznania inicjatywie młode pokolenie- potomkowie lwowian i kresowian z pewnością ocali od zapomnienia ten uderzający bogactwem przeżyć rozdział w dziejach naszej narodowej historii - mówiła Pani Ewa Szczepaniak, wicedyrektor gimnazjum, prowadząca tę uroczystość w sposób refleksyjny i doniosły. Zamknijmy więc w naszych sercach to, co najcenniejsze i najszlachetniejsze – pamięć o Kresach, którą jak niegasnący płomień niech podsycają słowa poety, Cypriana Norwida: „ Do kraju tego, gdzie kruszynę chleba podnoszą z ziemi przez uszanowanie dla darów Nieba…. Tęskno mi, Panie.”
Po części oficjalnej miał miejsce dynamiczny wykład autorski Pana Alfa Soczyńskiego, pisarza i poety wrocławskiego. Alf Soczyński wydał trzy tomiki poezji i cztery książki prozą. Dominuje w nich problematyka filozoficzna, czasami z akcentami religijnymi, kresowa i przyrodnicza. Kilka lat wstecz rozpoczął cykl książek „Kresy przywracanie pamięci”. Wydał z tego cyklu książkę o ojcowiźnie „Okruchy krainy Soczi”, oraz „Kresy przywracanie pamięci” - cz. pierwsza, gdzie są szkice ze Lwowa, Krzemieńca, Podola, Huculszczyzny. Część druga cyklu „Kresy...”, w całości została poświęcona terenom rodzinnego Wołynia, gdzie urodził się podczas II wojny światowej. Z tego cyklu wyszła książeczka „Szumskie zapiski”, której wydanie ukazało się także w tłumaczeniu na Ukrainie.
W obecności wielu ludzi Kresów oraz Wicestarosty Kłodzkiego Pana Marka Bogdała miało również miejsce wręczenie odznaczeń i dyplomów. Związek Kombatantów Rzeczypospolitej Polskiej i Byłych Więźniów Politycznych, Środowisko Żołnierzy Polskich oraz Rada Krajowa Oddziałów Samoobrony z Kresów Południowo-Wschodnich II RP nadali Panu Władysławowi Paliniewiczowi z Ołdrzychowic Kłodzkich, Krzyż Czynu Zbrojnego Polskiej Samoobrony na Kresach Wschodnich Rzeczypospolitej Polskiej, za udział w obronie Polaków na Kresach Wschodnich II RP, przed zbrojnymi formacjami OUN-UPA w latach 1939-1945 oraz za popularyzowanie i utrwalanie pamięci o ludziach i ich czynach w walce o niepodległość Polski, podczas II wojny światowej i po jej zakończeniu. Jego wpięcia dokonał Prezes Rejonowego Związku Byłych Żołnierzy Zawodowych i Oficerów Rezerwy – płk Kazimierz Korecki. Natomiast dyplomy uznania, przyznane przez wcześniej wymienione środowiska otrzymali; Pan Andrzej Zdrolik z Szalejowa Górnego, Wójt Gminy Kłodzko Ryszard Niebieszczański oraz Prezes Tadeusz Szewczyk.
Między czasie wysłuchano laureata drugiego miejsca konkursu recytatorskiego - Szymona Hradzkiego z Kłodzka, w wierszu Wiktora Budzyńskiego "Śpiewające miasto". Kiedy na scenę wkroczyła młodzież z tutejszego gimnazjum zrobiło się bardzo kresowo i bardzo po polsku. Przedstawiono montaż słowno-muzyczny pt. „A oni wciąż do Niepodległej szli…”. Program przygotowali: Justyna Mania, Elżbieta Myślińska, Edyta Kapral i Jakub Stefaniszyn.
Potem przyszedł czas na przyśpiewki kresowe, tańce i wspólne śpiewanie razem z zespołem "Inwencja" z Brzeskiego Klubu Garnizonowego z Brzegu nad Odrą. Angelika Skowronek, Marta Sołtys, Kaja Koronkiewicz, Agnieszka Dublańska i Ula Kochanowicz zaśpiewały piosenki kresowe, wojskowe i patriotyczne, wzbudzając aplauz i sympatię publiczności. Refren jednego z utworów: „ Ja to mam szczęście, że w tym momencie, żyć mi przyszło w kraju nad Wisłą…”.
Przed oficjalnym ogłoszeniem wyników i wręczeniem nagród przez Wójta Gminy Kłodzko w konkursie recytatorskim, Natalia Michaluk z Kłodzka - laureatka pierwszego miejsca wyrecytowała wiersz Aurelii Mikulińskiej-Korczyńskiej pt. "Gdybanie". Nagrody ufundowała Gminna Komisja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych i Uzależnień. Były to aparat cyfrowy, telefon komórkowy i MP4. Wyróżnienie dyrektora kłodzkiego gimnazjum Reymonta Pana Krzysztofa Szkudlarka - MP3 - otrzymała Klaudia Raczak. Na konkurs zgłosiła się rekordowa liczba uczniów, bo ponad 20-tu, a poziom był zaskakująco wysoki - komentuje Pani Ewa Szczepaniak.
Zarząd Miejski Polskiego Stronnictwa Ludowego w Kłodzku, którego reprezentował Pan Jan Jakóbczak podziękował Prezesowi Tadeuszowi Szewczykowi za dobrą współpracę, za wspólne inicjatywy dot. m.in wprowadzenia nazewnictwa ulic, placów i rond w Kłodzku nazwami miast dawnych Kresów. W Gminie Kłodzko również ten pomysł wejdzie w używanie, w Jaszkowej Dolnej będzie ulica Lwowska.
Na zakończenie spotkania odbyła się emisja filmu TVP Polonia 2008 „Skrawek piekła na Podolu”. Dramatyczny film dokumentalny opowiada o zagładzie Huty Pieniackiej, wsi leżącej w okresie międzywojennym na Podolu, pomiędzy Brodami, a Złoczowem. 28 lutego 1944 roku żołnierze Dywizji SS Galizien oraz nacjonaliści ukraińscy zamordowali około 1000 mieszkańców Huty i okolicznych wsi. W filmie zrealizowanym przez Telewizję Polską o zagładzie opowiadają nieliczni pozostali przy życiu mieszkańcy. Podczas emisji filmu na sali panowało ogromne skupienie i cisza. W powietrzu i myślach wirowały wielkie emocje. Zapalone wcześniej lampki na każdym ze stolików były hołdem dla tych, co już odeszli, dla cierpień tych, którzy są wśród nas i robią wszystko, aby ocalić Kresy od zapomnienia.
Biblioteka Publiczna Gminy Kłodzko zapraszała do obejrzenia wystawy fotografii dużo formatowej i wydawnictw książkowych o Kresach z możliwością ich wypożyczenia.
Panowie Alf Soczyński i Adolf Falkowski oferowali swoje wydawnictwa książkowe w formie wspomnień. Można było nabyć tradycyjny chleb z czarnuszką. Wachlarz smaków kresowych przygotowało koło gospodyń wiejskich Kumy z Krosnowic, jedyny specjalista w tej dziedzinie na naszym terenie.
Tak było w tym roku.
Kłodzko: spotkanie Kresowian po latach Wysłano dnia 27-10-2008 o godz. 10:49:33 przez huzar |
Tego rodzaju wydarzenia łączą pokolenia i pozwalają poznać niesamowite historie, życiorysy osób przesiedlonych. Utrwalają często już zapomniane tradycje, obrzędowość i obyczaje. Tak było podczas pierwszego spotkania Kresowian po latach z terenu Gminy Kłodzko, które zorganizowali Wójt Gminy Ryszard Niebieszczański i Prezes Towarzystwa Miłosników Lwowa i Kresów Wschodnich Tadeusz Szewczyk.
W dniu 25 października 2008 roku sala reprezentacyjna Gimnazjum Publicznego Reymonta w Kłodzku pękała w szwach, bo tak wiele osób przyjechało z 35 wsi i nie tylko...
Podczas wystąpienia Wójta, który nawiązał do wspomnień o swoim ojcu Piotrze - widziałam w oczach ludzi łzy wzruszenia, co mnie urodzoną tutaj poruszyło do głębi serca. Widziałam w ich oczach cierpienie i radość, że już można o bolesnej historii Kresów mówić otwarcie i bez cenzury.
"Polska każda niwa droga, Polskie słońce tu i tam, Lecz najmilsza i szczęśliwa Ta, co tchnienie dała nam. We łzach oko, serce w Bólu, Wiecznie myśl zwracało tam, Gdzie rodzinne na Podolu, Przyświecało słońce nam."...
Blisko 200 osób, a może i jeszcze więcej kontenplowało osobiste wspomnienia i przeżycia prof. Stanisława Srokowskiego, pisarza, poety, dramaturga, który przyjechał do Kłodzka z Wrocławia.
Wicemarszałek Sejmu Rzeczyspospolitej Polskiej Jarosław Kalinowski wystosował do Kresowian okolicznościowe pismo. "Kresy Wschodnie II Rzeczyspolitej wniosły w kulturę polską ogromny dorobek i dziedzictwo. Przez wieki emanowały swym kolorytem i niepowtarzalnością. Umiały odnaleźć swój własny styl, swoje klimaty i symbole, swój język i folklor. Z tego matecznika wykluwał się także przez lata polski patriotyzm, tam, na Wschodzie szczególnie wystawiany na ciężkie próby, że wspomnę choćby ludobójstwo, którego 65 rocznicę obchodzimy w tym roku..." Gratulując wspaniałej inicjatywy integrującej Kresowian i ich potomków życzę wspaniałego spotkania oraz wszelkiej pomyślności w życiu osobistym i rodzinnym.
W bibliotecznej wystawie "Antykwariat Kresowych Wspomnień" pokazane zostały prywatne eksponaty Pana Zdzisława Piwko z Wrocławia, eksponaty zgromadzone przez bibliotekarzy.
Zdjęcia, banknoty, książki, heraldyka, monety, kroniki,...
W części artystycznej nie zabrakło Tońka i Szczepka, nie zabrakło typowo lwowskiego humoru i muzyki, a wszystko przygotowała szkolna estrada gimnazjalna w programie zatytułowanym "Nie ma jak Lwów".
Niezapomniane piosenki Kresowe zaprezentowały zespoły śpiewacze "Kumy" z Krosnowic i "Jarzębinki i Batiary" z Szalejowa Górnego.
Poezję recytowały uczennice Szkoły Podstawowej w Ołdrzychowicach Kłodzkich - Magda Kozieł i Ola Knopek.
Rozstrzygnięty został konkurs literacki na "wspomnienia Kresowe moich bliskich", które w roku 2009 zostaną opublikowane w książce wydanej przez Urząd Gminy Kłodzko.
I tak dwa równorzędne pierwsze miejsca zostały przyznane dla Dominiki Chrostowskiej za wykorzystanie bogatego materiału faktograficznego i szczególne walory artystyczne pracy o kresowych korzeniach swojej rodziny
i dla Karoliny Ropy za szczególne walory literackie pracy powstałej na podstawie wspomnień p. Eugenii Leśków. Obie uczennice Gimnazjum Publicznego Reymonta w Kłodzku pojadą na Kresy wraz z opiekunem, a nagrody ufundowali Wójt Gminy Kłodzko oraz Dyrektor Gimnazjum. Drugie miejsce przyznano Kindze Waszczyk za pracę pt. "Historia p. Anieli Asanowej" - aparat cyfrowy ufundowała Mariola Huzar z Biura Promocji Gminy Kłodzko. Dwa równorzędne trzecie miejsca trafiły do Krystiana Szablińskiego za pracę opartą na wspomnieniach p. Alfredy Dobrzyckiej oraz dla Pauliny Paluch, która opisała historię swojej babci p. Stanisławy Haładyj - odtwarzacz MP3 ufundowała dyrektor Ośrodka Kultury Gminy Kłodzko Agnieszka Fedak i odtwarzacz MP3 ufundował Przewodniczący Rady Gminy Kłodzko Wiesław Mrzygłód. Wyróżnienie przyznano dla Kacpra Kasztelaniec za pracę pt. "Kresowa historia mojej rodziny" - radiomagnetofon wręczyła dyrektor Biblioteki Publicznej Gminy Kłodzko Urszula Panterałka. Drugie wyróżnienie przyznano dla Justyny Pacury - wydawnictwa książkowe od Prezesa Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Wschodnich Tadeusza Szewczyka. Kolejne wyróżnienia przyznano dla Katarzyny Pindral za wywiad przeprowadzony z p. Sabiną Kozłowską oraz dla Jarosława Matysiak za spisanie historii babci p. Eugenii Bojko. Oboje otrzymali nagrody książkowe ufundowane przez dyrektora Gimnazjum Krzysztofa Szkudlarek.
Uczestnicy spotkania mogli także posmakować kuchni kresowej, którą przygotowało Koło Gospodyń Wiejskich z Krosnowic. Na stołach znalazły się kulebiak z kapustą, blinki, korowaj drożdżowy, boczek faszerowany, pasta mięsna, ciasta... Piekarnia z Barda wypiekła specjalny chlebek z czarnuszką, a Piekarnia Bagietka z Jaszkowej Dolnej ufundowała pyszne pieczywo i ciasteczka.
"Gdzie te orły z tamtych lat, czyżby zapomniał o nich świat. Nie pamięta o nich Bóg i Polski naród i Polski lud. O orle biały królu Polski wznieś się do góry, rozwiń skrzydła, stań twardo na cmentarnym fundamencie. Wbij szpony w ich mogiły, żeby nie zarosły trawą i mgłą się nie pokryły. A ja tam wrócę znów... Janina Dolhan z Krosnowic
Pan Adam Falkowski z Kłodzka opowiedział o długiej drodze od napisania do wydania książki "Sentymentalna podróż na Kresy Wschodnie", która ukaże się już niebawem na rynku wydawniczym. Gmina Kłodzko jest współfinansującym to niezwykłe dzieło literackie.
A jak przeżywali to spotkanie ludzie;
Pan Stefan Drewniak z Jaszkowej Dolnej
Pan Ryszard Zdrolik z Szalejowa Górnego, urodzony na Wołyniu, wyznał, że w końcu spełniło się jego wieloletnie oczekiwanie, ożyły wspomnienia, chciałby spotykać się w tym gronie częściej, chciałby mieć możliwość przekazania historii młodemu pokoleniu, aby ocalić Kresy od zapomnienia...
Pan Bronisław Nakwasiński z Szalejowa Dolnego, urodzony w Marszałkówce, cieszy się bardzo z tego spotkania, wyznał, że jego dziadek Andrzej został tam zamordowany, nigdy nie byłem na Kresach, chociaż się tam urodziłem, miałem nadzieję na spotkanie z kolegami z Szalejowa Górnego...
Pani Józefa Kobylańska z Kłodzka, urodziła się w miejscowości Zbarasz, przyszła razem z mężem, oboje działają w Towarzystwie Miłośników Lwowa i Kresów Wschodnich, ta okrutna historia Polaków na Kresach to jest prawda o, której nie można milczeć, Kresy odwiedziła już pięć razy...
Pan Józef Trziszka z Kłodzka, pochodzi z Broszniowa, przyszedł razem z kolegami Kresowiakami działającymi w Towarzystwie, cieszymy się bardzo, że Wójt zdecydował się zorganizować takie spotkanie dla Nas wszystkich urodzonych na Kresach, mój syn jeździ w tamte strony, ja nigdy tam nie pojadę, bo nadal boli... To, co się dzisiaj tu wydarzyło jest najpiękniejszym darem od pokolenia, które ma korzenie za wschodnią granicą...
Mariola Huzar z Biura Promocji Gminy Kłodzko
Prawa autorskie © www.gmina.klodzko.pl Wszystkie prawa zastrzeżone. Opublikowane: 2002-04-15 (10237 odsłon) [ Wróć ] |