Zawartosc tej strony wymaga nowszej wersji programu Adobe Flash Player.

Pobierz odtwarzacz Adobe Flash

 

                    WYBORY 2014                   

 - ZMIANA OBWODÓW GŁOSOWANIA  

Kultura

WSSE Invest-Park

Ze szkolnego podwórka
Sołectwa
Szukaj
-
Ankieta
 
 
 
  
 
  
 
   URZĄD GMINY KŁODZKO
   ul. Okrzei 8A
   57 - 300 Kłodzko
   powiat kłodzki
   województwo dolnośląskie

   Tel. (74) 647 41 00
   Fax (74) 647 41 03

   e-mail: ug@gmina.klodzko.pl
   www.gmina.klodzko.pl

   www.bip.ug-klodzko.dolnyslask.pl

 

   Godziny pracy:

   od poniedziałku do piątku w godz.: 7.30 - 15.30

  

   Kasa  Urzędu czynna:

   od poniedziałku do piątku w godz.:

   8.00 - 11.00 i 11.30 - 13.30




Wojciechowice


DANE STATYSTYCZNE
powierzchnia 1 605 ha
liczba mieszkańców - 589
Sołtys: Jadwiga Ćwichuła, tel. 74 8678057
Samorządowy koordynator wsi: Teresa Wolak, tel. 74 6474129
Przewodnicząca Koła Gospodyń Wiejskich: Mirosława Żmudzka, tel. 74 8678045
Parafia Rzymsko-Katolicka: Proboszcz Janusz Garula, tel. 74 8678104
Opiekun świetlicy: Elżbieta Mazurkiewicz, tel. 74 8678261


Więcej…

Pustelnik pilnie poszukiwany

Ojcom franciszkanom marzy się, że powróci tutaj kiedyś pustelnik. Pustelnia już czeka. Jest nie byle jaka. Murowana. Jeden z pustelników rozsławił Mariańską Górkę Balsamem Jerozolimskim, którego właściciele kłodzkiej apteki "Pod Murzynkiem" nie zaprzestali produkować nawet po 1945 roku kiedy wyjechali z Kłodzka do Niemiec. Mariańska Górka - nie wiadomo dlaczego - leży obecnie w granicach Kłodzka, choć historycznie zawsze była częścią Wojciechowic.  Pustelnia położona jest niezwykle malowniczo, na zboczu. Mieszkał w niej najsłynniejszy pustelnik hrabstwa kłodzkiego - Johannes Treutler, twórca balsamu. Osiadł na Spittelbergu, jak nazywano wówczas Mariańską Górkę, w 1846 roku. W 1868 roku kupił nawet kawałek ziemi, na której zaczął uprawiać potrzebne do produkcji tego specyfiku zioła, ale zapisał ją od razu franciszkanom z Kłodzka "za dożywocie", bo pustelnikowi nie wypada przecież posiadać dóbr doczesnych. Treutler był niespokojnym duchem. Nosiło go. Młodość spędził w Częstochowie oraz w Wojciechowicach, potem nauczył się tkactwa i pracował w Wambierzycach i w Dusznikach Zdr. Do III Zakonu św. Franciszka wstąpił w Nowej Rudzie. Stamtąd była już prosta droga do pustelni, w której osiadł 14 listopada 1846 roku. Wypełniał wzorowo zadania pustelnika na Mariańskiej Górce do 1854 roku, gdy uznał chyba, że warto zmienić klimat, skoro przeniósł się do pustelni na Górze Kaplicznej w Złotym Stoku. Za Mariańską Górką zatęsknił po sześciu latach. Pewnego dnia przyszedł do Louisa Ambrosiusa - właściciela apteki "Pod Jeleniem" w Kłodzku, u którego postanowił kupić zioła, korzenie i żywicę potrzebne do wyrobu Balsamu Jerozolimskiego. Stary przepis na ten specyfik miał przy sobie. Dostał od aptekarza to, czego potrzebował, a nawet więcej - wiele rad, jak się do tego w ogóle zabrać. Ambrosius zdradził mu także wiele tajników, jak poprawić smak lekarstwa, wywołać to lub inne jego działanie, itp. Pustelnik zabrał się do dzieła. Ale "życzliwych" nigdy nie brakowało. Pewnego dnia doniesiono na niego, że wyrabia i sprzedaje lekarstwo, choć nie ma do tego uprawnień. Aptekarz Ambrosius, powołany na rzeczoznawcę sądowego, przyznał się, że to on sprzedaje Treutlerowi potrzebne mu składniki. Pustelnika ukarano karą pieniężną, Ambrosius zaś stracił klienta. Śmiertelnie obrażony na niego Treutler zaczął zaopatrywać się odtąd w drogeriach, u zielarzy oraz w konkurencyjnej dla Ambrosiusa aptece "Pod Murzynkiem". Był to jednocześnie okres, gdy balsam stawał się coraz bardziej rozcieńczony i sprzedawany nie tylko w małych, ale i dużych butelkach. Zmieniło się też dawkowanie. Zamiast kropelek, zaczęto pić go kieliszkami do likieru. Zawierał bowiem ok. 30 proc. alkoholu, mógł być więc zażywany jako gorzka wódka żołądkowa. Jego tajemnica tkwiła przede wszystkim w zawartych w nim goryczkach, które działały pobudzająco głównie na żołądek. "Co kto zjada, takie zdrowie posiada" - mawia nie bez przyczyny ojciec Grande, słynny wrocławski bonifrater leczący ziołami. Wróćmy jednak do Treutlera, który pomimo sukcesów na polu "medycznym" zrzuca w pewnym momencie habit tercjarza i przystępuje do grona tkaczy, z którymi wiedzie tak wesołe życie, że władze zakonne nie mają innego wyjścia, jak tylko wykluczyć go z grona członków III zakonu franciszkańskiego. Treutler zdaje się tym nie przejmować. Produkuje dalej swój coraz bardziej słynny balsam. Do pustelni na Mariańską Górkę wraca pod koniec życia. W 1892 roku zapada na grypę. Po krótkiej chorobie umiera w wieku 72 lat. Wcześniej zdążył jednak sporządzić testament, w którym wszystkie swe receptury zapisał Przytułkowi dla Chorych Scheibe. Jeszcze tego samego roku prawa do balsamu, tabletek i maści firmowanych nazwiskiem pustelnika odkupił Johannes Schittny - właściciel kłodzkiej Apteki "Pod Murzynkiem" w Kłodzku. Wiedział, co robi. Błyskawicznie opatentował recepturę i znak pielgrzyma z laską, którym opatrywano te specyfiki. Medykamenty okazały się "żyłą złota". Wyciągnęły Schittnego z dołka finansowego, jako że jego apteka ledwo przędła. Ale nie tylko on chciał zbić kapitał na specyfikach pomysłowego pustelnika. Balsam Jerozolimski produkowały także kłodzka Apteka Franciszkanów i apteka "Pod Orłem" w pobliskim Bardzie Śląskim, znanym miejscu pielgrzymkowym. Największe przeboje właściciel apteki "Pod Murzynkiem" miał jednak z największym swoim kłodzkim konkurentem - aptekarzem z apteki "Pod Jeleniem", który twierdził, że to on posiada pierwotne receptury i to jego "Balsam Jerozolimski" jest najlepszy w smaku i w działaniu. Trwający całe dziesięciolecia spór zakończył się dopiero w 1932 roku. Nazwy "Jerozolima" nie można było zastrzec, natomiast nazwisko pustelnika - jak najbardziej. Wyłączne prawo do jego używania przyznano aptece "Pod Murzynkiem". Rodzina Schittny, do której apteka ta należała do 1945 roku, rozlewała "Balsam Jerozolimski" do tysiąclitrowych beczek dębowych. Cała produkcję zautomatyzowano. Dr Richard Schittny kupił w 1943 roku nawet fabryczkę na skraju Kłodzka, gdzie chciał rozwinąć produkcję, ale plany pokrzyżowała wojna. Potem rodzina ta przeniosła produkcję do Niemiec. Na ziemi kłodzkiej czasy, gdy produkowano "Balsam Jerozolimski", pamiętają wciąż kłodzka apteka "Pod Murzynem" w Rynku koło ratusza (w 1993 roku obchodziła 600-lecie działalności) i oczywiście Mariańska Górka w dolnych Wojciechowicach (obecnie w granicach Kłodzka). Wnętrze apteki jest zabytkowe, pochodzi z czasów ostatniej przebudowy z lat 1910/11. W jej witrynie stoi wciąż bardzo stara figurka Murzyna. Z Mariańską Górką czas obszedł się mniej łaskawie niż z apteką. Kaplice Kalwarii, pnące się ku górze są jeszcze w nienajgorszym stanie. Podobnie stojąca na szczycie kolumna maryjna z 1875 roku, kaplica i XIX-wieczna pustelnia, choć wejście do niej i okna zostały zamurowane. Niestety, niewiele zostało z wyposażenia kaplicy, do której przyciągała kiedyś cudami słynąca figura Matki Boskiej (według tradycji wykonano ją z oryginalnie ukształtowanego pnia, wyłowionego podczas powodzi z płynącego w pobliżu Jodłownika). Szczególnie olśniewający był ołtarz. Jego podstawa zniknęła już dawno, barokowe rzeźby aniołów skradziono jakieś dwa lata temu, na szczęście resztę - dla bezpieczeństwa - kłodzcy franciszkanie brązowi zabezpieczyli w swym klasztorze. Latem, gdy na Mariańskiej Górce odprawiane są w niedziele msze święte, na ołtarzu polowym ustawiana jest figura Czarnej Madonny, wykonana dla o. Wojciecha Piętowskiego, proboszcza parafii fanciszkańskiej z Kłodzka (Mariańska Górka podlega jej kanonicznie). Ojcowie mówią, że idea życia pustelniczego przeżywa w świecie renesans, być może więc i tutaj powróci kiedyś jakiś eremita? Pustelnicy pełnili zawsze funkcje strażników tutejszej kaplicy. A to, że jeden z nich odkrył w sobie przy okazji żyłkę biznesmena, to już zupełnie inna historia. Mariańska Górka zawsze powiązana była z Wojciechowicami, które w XIX wieku stały się popularnym letniskiem Kłodzka. Magnesem była romantyczna zabudowa Mariańskiej Górki z niezwykłym lokatorem- pustelnikiem. Odbywano tutaj bardzo chętnie spacery. W pobliżu powstała nawet gospoda ze stawem i kąpieliskiem. Gospoda działała również w centrum wsi, przy browarze. Same zaś Wojciechowice wyróżniały się zawsze niesamowitym położeniem. Wiele domów na wysokich wzniesieniach wygląda z daleka jak niedostępne zamczyska. Obok gotyckiego, przebudowanego w czasach baroku kościoła parafialnego p.w. św. Michała Archanioła, wznoszą się niezwykle okazałe zabudowania dawnego dworu sędziowskiego z XVI wieku, wielokrotnie przebudowywane. Na uwagę zasługuje także wiele innych tutejszych domów (często o bardzo ciekawej architekturze) oraz kapliczek. Rozsiane są one przy domostwach, które ciągną się przy wijącej się, niezwykle malowniczej drodze w kierunku Laskówki przez Przełęcz Laszczową. Mariańska Górka położona jest na prawo od tablicy informującej, że kończy się Kłodzko i zarazem zaczynają się Wojciechowice.


Na podstawie przewodnika dla dociekliwych "Gminy Kłodzko skarby i osobliwości" autorstwa Marka Perzyńskiego.

 



Wspólne kolędowanie w Wojciechowicach PDF Drukuj Email
Wpisany przez Ryszard Gąsiorek   
czwartek, 10 stycznia 2013 12:36
Więcej…Zgodnie z tradycją 05 stycznia już po raz trzynasty na wspólnym kolędowaniu w Wojciechowicach spotkały się Koła Gospodyń Wiejskich z terenu naszej Gminy i nie tylko. Dopisali goście w osobach: zastępcy wójta Pani Urszuli Panterałka, przewodniczącego Rady Gminy Kłodzko Pana Zbigniewa Tura,  Wójta Seniora i Radnego Powiatu Kłodzkiego  Pana Ryszarda Niebieszczańskiego, dyrektora Biblioteki Publicznej Gminy Kłodzko Pani Marioli Huzar.
Poprawiony: środa, 30 stycznia 2013 08:22
Więcej…
 
Nordic walking w Wojciechowicach PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
czwartek, 18 sierpnia 2011 05:57

Więcej…Nordic Walking to jeden z nowszych sportów, który przyczynił się do integracji trzech pokoleń mieszkańców tej wsi. Pomysł podjęcia przez nich innego rodzaju aktywności społecznej zrodził się w bibliotece podczas majowego tygodnia bibliotek. Na czym polega Nordic Walking?

Więcej…
 
Integracja i aktywność społeczna mieszkańców PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
piątek, 15 lipca 2011 09:16

Więcej…W upalną lipcową sobotę Rada Sołecka oraz młodzież z Wojciechowic dokonała renowacji tj. czyszczenia, malowania i montażu na stałe dwóch bramek do gry w piłkę nożną. W tym dniu młodzież również malowała bariery na moście do boiska sportowego.

Więcej…
 


Zawartosc tej strony wymaga nowszej wersji programu Adobe Flash Player.

Pobierz odtwarzacz Adobe Flash



Stara strona BIP

Nowe zasady gospodarowania odpadami komunalnymi

Szczegółowe informacje

 

 bip

Atrakcje Gminy Kłodzko

wirtualnyspacer







Joomla Templates and Joomla Extensions by JoomlaVision.Com